Dziecko doznało urazu w szkole lub na wycieczce szkolnej? Należy mu się odszkodowanie!

Sądy przyznają wysokie odszkodowania za wypadki na wycieczce, basenie, zimowisku czy w szkole. Gminy płacą coraz wyższe odszkodowania i zadośćuczynienia za szkody wynikłe z zaniedbań funkcjonariuszy lub podległych im instytucji.

Gmina Niegowy w woj. śląskim 1,3 mln zadośćuczynienia za zaniedbania na wycieczce szkolnej w 2003 r. w Pieniny. Podczas spływu Dunajcem jedna z łodzi wywróciła się i uczniowie wpadli do wody. Jeden utonął, inny, Mateusz W., wskutek długiego przebywania pod wodą doznał niedotlenienia mózgu. Dziś jest niepełnosprawny. Okazało się, że flisak był pijany. Przesiedział w więzieniu 2,5 roku. Proces cywilny wykazał, że do wypadku przyczyniła się beztroska nauczycieli. Sąd wytknął, że przed spływem nie ocenili stanu łodzi, nie dopilnowali, aby był na niej sprzęt ratowniczy (choć wiedzieli, że większość uczniów nie umie pływać), dopuścili do przekroczenia ładowności. Wprawdzie zaniedbania nie były bezpośrednią przyczyną wypadku, ale wydłużyły akcję ratowniczą. Po kilku latach procesu sąd nakazał gminie, która jest organem prowadzącym szkołę, zapłacić Mateuszowi W. 1,3 mln zł odszkodowania i zadośćuczynienia, z czego 690 tys. zł to kwota główna, a reszta odsetki i koszty procesu.

Ponad 800 tys. zł musiała wyłożyć Kobylnica w woj. pomorskim. To odszkodowanie dla dziecka, które zostało poparzone w 2010 r. podczas śniadania na zimowisku, gdy opiekunka rozlewała herbatę. Wrzątek rozlał się na ręce, brzuch i nogi sześciolatki. Wypoczynek organizowało lokalne stowarzyszenie Wiejskie Klimaty, w ramach działań zleconych przez gminę. Stowarzyszenie nie miało wykupionej polisy ubezpieczeniowej. Całość zasądzonego odszkodowania i zadośćuczynienia spadła na barki gminy. Ponadto będzie wypłacać dziewczynce co miesiąc 1,4 tys. zł renty.

Kilka tygodni temu Kłoda Dębowa w woj. lubelskim wypłaciła ponad 100 tys. zł rodzicom dziewczynki, która wpadła do niewygaszonego ogniska na terenie szkoły. Dozorca wypalał w nim śmieci.

Ponad 500 tys. zł i dożywotnią rentę otrzymała niepełnosprawna Jagoda z Gostynia. W 2005 r. podczas kąpieli w miejskim basenie zaczęła się topić. Przebywała pod wodą siedem minut. Sąd uznał, że gmina dopuściła się tzw. winy organizacyjnej, bo nie zapewniła bezpieczeństwa na basenie.

Pasłęk w woj. warmińsko-mazurskim musiał zapłacić 20 tys. zł czteroletniej dziewczynce, która złamała rękę na zjeżdżalni w przedszkolu.

Księżpol w woj. lubelskim wyasygnował 70 tys. zł na odszkodowanie dla dziewczynki, którą trafiła w oko kulka wystrzelona przez ucznia z tzw. pukawki. Sąd uznał, że nauczyciele nie dopełnili opieki nad uczniami przebywającymi na korytarzu w przerwie lekcyjnej.

Kleszczów w woj. śląskim zapłacił 60 tys. zł odszkodowania byłemu uczniowi zespołu szkół ponadgimnazjalnych, który w internacie spadł z poręczy.

Więcej aktualności na https://www.facebook.com/KrajoweCentrumOdszkodowan